* Hubert *
Właśnie znajduje się na lotnisku . A co ja tu robię ? Muszę odebrać swojego kuzyna ,który przyleciał do mnie na całe wakacje . CAŁE !! Ja tego nie wytrzymam ! No ale cóż mówi się trudno ,prawda ? Wreszcie ten głupi samolot wylądował . Wszyscy wysiedli a ja nadal nie widzę mojego kuzyna . Zaczynam się trochę martwić . Nie no co ja wygaduje ja martwić się o niego ? Nigdy !! O w reszcie go widzę a obok niego stoi przepiękna blondynka . Ona po prostu musi być moja !!
* Sebastian *
Wysiadłem z samolotu jako ostatni . Nigdzie nie umiałem znaleźć Huberta więc podeszłem do Weroniki i wymieniłem się z nią numerami . Po tej czynności wreszcie dostrzegłem swojego kuzyna .
* Hubert *
Wziąłem walizki Sebastiana i zacząłem się kierować ku wyjścia . Ale oczywiście musiało coś pójść nie tak .
* Weronika *
Wychodząc z lotniska ktoś przejechał mi walizką po palcach . Boli jak cholera !! Podniosłam głowę żeby zobaczyć kto był winowajcą i po prostu mnie zamurowało . Przede mną stał wysoki brunet o oczach ciemnych jak czekolada . Jest zniewalająco przystojny . Chyba się zakochałam . Nie no co ja wygaduje przecież miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje . Chyba .
ŁOŁ. Supcio kochana. Mam nowy rozdzialik zapraszam skarbeńku <33 Czekam na więcej :D
OdpowiedzUsuń